Społeczna odpowiedzialność biznesu, czyli CSR – brzmi poważnie, tajemniczo, trochę niezrozumiale. Temat cieszy się coraz większym zainteresowaniem i uwagą zarządów, ale  co ciekawe, także samych pracowników. I słusznie – niesie on ze sobą wiele korzyści  wizerunkowych dla firmy, działa integrująco na pracowników i może przynieść wiele dobrego społeczności lokalnej.

Działalność społeczną trudno zmieścić w tabelach. To przynosi tyle satysfakcji, że nie da się tego przekalkulować – uzasadniał pomysł na zorganizowanie biegu charytatywnego Łukasz Kujawa, prezes zarządu Falken Trade. Swoje siły połączyli z firmą BRBK, która jest nie tylko biegła w podatkach jak głosi ich hasło, ale także w organizacji imprez biegowych.

Goście specjalni 8. spotkania cyklu „Nie taki #PR czarny” opowiedzieli o tym, co połączyło dwie firmy z zupełnie różnych branż, jak pasje ich pracowników przekształciły się w wyjątkową inicjatywę społeczną, a także jakie czynniki są niezbędne do podjęcia CSR’owych działań.

W tym roku po raz pierwszy Falken Trade i BRBK łączą swoje siły i razem organizują charytatywny bieg Uskrzydleni w biegu – Business Run Olsztyn Heroes 2019. Podczas spotkania zdradzili, jak zaczęła się przygoda z bieganiem w ich firmach, jak wspólne biegi wpłynęły na wizerunek ich przedsiębiorstw i działanie zespołów. Mówili o wielkiej pasji, zaangażowaniu i ogromnych sercach swoich pracowników, którzy zarówno w pracy, jak i poza nią wkładają całą energię i poświęcają swój czas na robienie tego, co lubią, a przy tym chcą pomagać tym, którzy tego potrzebują.

Ich wiedza, zdolności liderskie, zaangażowanie i innowacyjność oraz otwartość na prośby i potrzeby pracowników są żywym dowodem na to, że da się pozytywnie wpłynąć na wizerunek swojego przedsiębiorstwa, przy okazji zintegrować i podnieść morale zespołu, robiąc coś dobrego dla lokalnej społeczności.

Początki biegów BRBK były bardzo spontaniczne, a sam pomysł wyszedł od pracowników, którzy zaproponowali mi kiedyś, że chcieliby pobiec w koszulkach z naszym logo. W kolejnych latach nasza ekipa uznała, że woli biegać niż jechać do SPA. Teraz nie wyobrażamy sobie już BRBK bez choćby biegu z teczką, który jest jedną z naszych kultowych konkurencji  – opowiada Barbara Kułakow.

Na pytanie czy CSR się opłaca, obie firmy skromnie wyjaśniają, że to nie była decyzja biznesowa, a ich działania społeczne rozpoczęły się z potrzeby serca.

Przedsięwzięcie tej skali to zadanie dla dojrzałego przedsiębiorstwa, które ma stabilną sytuację rynkową i finansową. Nie jest tajemnicą, że organizacja biegu wymaga niemałych nakładów. Nasi pracownicy chcą i chętnie angażują się w tę inicjatywę, a jako firma chętnie chwalimy się tym wśród partnerów i klientów. CSR nie jest popularny w naszej branży, więc spotyka się z tym większym uznaniem w naszym wykonaniu – dodaje Łukasz Kujawa.

Jak puentuje Barbara Kułakow – CSR jest dla ludzi z pasją. Takich też ludzi zatrudniamy w BRBK. Ludzie, którzy chcą działać społecznie, mają swoje hobby, najczęściej takim samym zaangażowaniem wykazują się w pracy. Spełniony pracownik, który identyfikuje się z firmą, jest też wartościowym partnerem dla klientów, a to od nich zależy kondycja naszego przedsiębiorstwa.

Porozmawiaj z nami